Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozswietlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozswietlacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lutego 2017

Rozświetlacze MY SECRET FACE ILLUMINATOR POWDER:PRINCESS DREAM vs SPARKLING BEIGE

Rozświetlacze MY SECRET FACE ILLUMINATOR POWDER:PRINCESS DREAM vs SPARKLING BEIGE

Hej Kochani!
Wielokrotnie wspominałam Wam, że nie jestem fanką rozświetlaczy. Jako posiadaczka cery tłustej, jakikolwiek dodatkowy błysk jest u mnie niewskazany, ponieważ skóra sama z siebie prędzej, czy później zaczyna się świecić. 


Pierwszym rozświetlaczem, który potrafiłam tolerować, którego efekt wręcz podobał mi się na twarzy, to właśnie propozycja od My Secret- Princess Dream. Ten produkt nie ma żadnych drobinek brokatu. Na twarzy daje bardzo delikatną, jakby mokrą taflę, która delikatnie odbija światło. Cena regularna tego produktu to 15,99. Dostaniemy go w drogeriach Natura. Jakiś czas temu firma wypuściła jeszcze jeden rozświetalcz w odcieniu Sparkling Beige. Oczywiście cena i dostępność taka sama jak w poprzednim przypadku. Czy jednak oba rozświetlacze są tak samo dobre? Czym się różnią? Zapraszam dalej!

PRINCESS DREAM to rozświetlacz o zdecydowanie ciepłym, złotym odcieniu. Produkt tworzy na buzi piękną, jakby mokrą taflę, która ładnie odbija światło i delikatnie błyszczy się na twarzy. Ten rozświetlacz nie ma żadnych drobinek, jest produktem wypiekanym, którym na pewno nie zrobimy sobie krzywdy. Efekt na skórze jest subtelny,. Chyba nie można nałożyć tego produktu zbyt dużo, czy  przesadzić z nim. Jeżeli chodzi o trwałość- u mnie utrzymuje się on kilka godzin, w zależności od kondycji mojej tłustej cery. Jeśli wydziela ona zbyt dużo sebum, jestem zmuszona częściej odciskać je w chusteczkę, czy ręcznik papierowy, przez co rozświetlacz jest mniej widoczny i ściera się z twarzy.

SPARKLING BEIGE to również wypiekany produkt. Tym razem mamy do czynienia z odcieniem bardziej szampańskim, chłodniejszym od swojego poprzednika, jednak na pewno nie jest to typowy „zimny” rozświetlacz. Kolor jest raczej neutralny, pasujący i do tych bardziej ciepłych, i chłodnych typów urody i makijaży. Bardzo nieoczywisty- lekko srebrny, delikatnie różowy, naprawdę ciężko go opisać. Tak jak Princess Dream, Sparkling Beige również nie posiada żadnych drobinek brokatu i również na twarzy wygląda jak piękna, mokra tafla, odbijająca światło, nadająca buzi blasku. Z tym produktem także nie da się przesadzić, jest bardzo subtelny i elegancki. Trwałość równie dobra.



Podsumowując, obydwa te rozświetlacze są naprawdę godne uwagi. Przełożenie ceny do jakości jest wręcz nieadekwatne- produkt wygląda jak naprawdę wysokopółkowy kosmetyk, a kosztuje niecałe 16zł. Obydwa kolory są piękne, jednak pokuszę się o stwierdzenie, że to jednak Sparkling Beige będzie bardziej uniwersalny i będzie wyglądał rewelacyjnie niezależnie od typu urody. Chociaż z drugiej strony, efekt rozświetlacza jest na tyle subtelny, że nawet u tych chłodniejszych osób, Princess Dream nałożony w odpowiedniej ilości będzie wyglądał genialnie.


Z mojej strony to wszystko na temat tych produktów. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy macie i lubicie kosmetyki z My Secret? Jestem też ciekawa, czy w ogóle lubicie używać produktów rozświetlających na co dzień?
Bardzo dziękuję Wam za uwagę. Oczywiście zachęcam do obserwowania bloga, instagrama @maginspires >>KLIK<< oraz fanpage’a na facebooku >>KLIK<<. Tymczasem żegnam się z Wami, do zobaczenia już niebawem!
Buziaki,
M. 


instagram.com/maginspiresfacebook.com/maginspires

piątek, 17 czerwca 2016

NAJTAŃSZE I NAJLEPSZE DROGERYJNE ROZŚWIETLACZE DO 15ZŁ!

NAJTAŃSZE I NAJLEPSZE DROGERYJNE ROZŚWIETLACZE DO 15ZŁ!
Hej! Dzisiejszy post raczej dla nikogo nie będzie zaskoczeniem. Jeśli interesujecie się tematyką beauty i na bieżąco przeglądacie różne blogi oraz YT, zapewne wiecie, że w drogeriach można znaleźć mnóstwo rozświetlaczy, które jakością i wykończeniem odpowiadają tym wysokopółkowym. Dzisiaj przychodzę do Was z porównaniem 4 produktów, z których najdroższy kosztuje niecałe 15zł. 

Wibo

Diamond Illuminator

Rozświetlacz z Wibo to mój pierwszy rozświetlacz ever. Ma ładny, złoty podton. Jednak na początku naszej przygody miałam z nim problem- dla posiadaczek cery tłustej, tak duże drobinki bardzo odznaczają się na twarzy. Wręcz wyglądają jak brokat. Zdecydowanie, trzeba nakładać go w minimalnych ilościach, a najlepiej na koniec pozbyć się nadmiaru czystym pędzlem. Wg mnie jest to bardziej wieczorowy produkt.

Lovely

Silver Highlighter

Jedyny rozświetlacz w całym zestawieniu, który ma chłodny odcień. Bardziej srebrno- biały kolor według wielu nada się zimą, jednak zwłaszcza osoby blade mogą nosić go przez cały rok. Rozświetlacze Lovely mają mniejsze i mniej widoczne drobinki od produktu z Wibo. Nawet jeśli nałożymy tych produktów zbyt dużo, nie mamy wrażenia brokatu na twarzy. Produkt nada się i na dzień, i na wieczór.

Lovely

Gold Highlighter

Ten produkt znany jest powszechnie jako zamiennik kultowej Mary-Lou Manizer z TheBalm. Podobnie jak poprzednik, ma subtelne drobinki, które nie są "chamsko" widoczne na twarzy, a tworzą dość widoczną taflę o złotym, delikatnie szampańskim, ciepłym tonie. Czy jest tu jeszcze ktoś, kto nie miał tego produktu? Jeśli jednak chodzi o minusy produktów z Lovely, będą to na pewno opakowania. Okrągła nakrętka pęka, przez co rozświetlacz nie ma osłonki, a i sama formuła nie wytrzymała dwugodzinnej podróży w kosmetyczce.

My Secret- Face illuminator powder

Princess Dream

 Po przygodzie z brokatowym rozświetlaczem z Wibo, zdecydowanie odpuściłam sobie nakładanie tego typu produktów na twarz. Moja cera błyszczy się sama z siebie i niespecjalnie miałam ochotę wyglądać jak bożonarodzeniowa choinka. Ten produkt na nowo przywrócił mi wiarę w rozświetlacze. Nie zawiera on ŻADNYCH drobinek, jedynie tworzy na skórze piękną taflę o złotym, szampańskim odcieniu, która pięknie odbija światło, rozświetla skórę i sprawia, że wyglądamy na wypoczęte nawet po zarwanej nocy.  Wierzcie mi, że mając ten produkt nie będziecie chciały wydawać kilkuset złotych na inne rozświetlacze.

A jak to wygląda u Was? Macie swoje ulubione rozświetlacze? A może w ogóle nie lubicie produktów tego typu? Serdecznie zapraszam Was do komentowania posta oraz do obserwacji bloga! Pamiętajcie, że jestem także na instagramie >>KLIK<<. Na koniec porównanie kolorów przy różnej konfiguracji światła:


Do zobaczenia!
M.

 

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger