czwartek, 3 listopada 2016

Ulubieńcy- październik 2016

Cześć dziewczyny!
Zgodnie z zapowiedziami, seria ulubieńców pojawiać się będzie bardziej regularnie niż raz na kilka miesięcy. Uznałam, że zamiast pokazywać Wam 20 produktów w jednym poście, wolę, żeby notki były krótsze, ale bardziej treściwe, zawierające rzetelną opinię o poszczególnych produktach. OK, bez zbędnych wstępów, zaczynamy ulubieńców października. Uprzedzam, że post wcale nie będzie taki krótki :)

PIELĘGNACJA

LUSH- Mask of Magnaminty
Produkt, dzięki któremu moja cera odzyskuje spokój i zdrowy wygląd. Pobyt w UK bardzo źle wpłynął na jej stan- przesuszenie, wypryski. Niestety, mięta pieprzowa również działa poniekąd wysuszająco, dzięki temu może walczyć z niedoskonałościami. Jednak produkt, który skutecznie walczy z przesuszeniem mojej cery, to...

Ziaja Med- Lano- krem
Czyli krem, do którego wracam zawsze, po wielu nieudanych próbach z innymi produktami. Ten preparat kosztuje około 10zł, dostaniecie go w aptekach lub w sklepach Ziaja. Dwie główne zalety tego produktu są takie, że jest on mocno nawilżający, naprawdę różnicę widać po kilku dniach stosowania (ja używam go na noc) oraz fakt, że nie podrażnia mojej skóry. Często mocno nawilżające kremy lub olejki zapychają moją cerę, co powoduje powstawanie nowych wyprysków. Ten produkt, mam wrażenie, że działa wręcz kojąco i w jakiś sposób walczy z niedoskonałościami.

KOLORÓWKA

Max Factor- podkład Facefinity 3 w 1
Podkład, który bardzo zachwala moja mama. Sięgnęłam po niego na koniec września, kiedy moja cera przechodziła bardzo poważny kryzys (o czym już wielokrotnie wspominałam). Zależało mi na mocniejszym kryciu, trwałości oraz na braku efektu maski. Wszystko to daje mi ten produkt. Krycie można budować od średniego po mocne, trwałość jest rewelacyjna, a i na twarzy wygląda naturalnie. Według mnie jest to lżejsza wersja Revlon Colorstay. Niestety, podobnie jak Revlon, ten produkt również działa wysuszająco, dlatego też będę musiała zrobić sobie od niego albo małą przerwę, albo stosować go wymiennie z bardziej nawilżającym podkładem.

MAC- róż Fleur Power
Róż z MAC był moim marzeniem od dawien dawna. Fleur Power jest moim pierwszym (i na pewno nie ostatnim) produktem tej marki. Kolor jest piękny, uniwersalny, nadaje się praktycznie do każdej pomadki. Tego różu używałam codziennie od dobrych dwóch miesięcy i nadal jestem oczarowana. Produkt wart każdej wydanej złotówki.

Maybeline Color Tattoo, 98Creamy beige
Nawet nie zwróciłam na to uwagi, ale używam tego cienia praktycznie codziennie. Rano nie mam czasu na skomplikowane makijaże oka. Nakładam ten cień na całą powiekę, żeby wyrównać jej kolor. Utrzymuje się kilka godzin bez zarzutu. Serdecznie polecam.

Max Factor- Kohl Pencil
Etap w moim 'kosmetycznym życiu' pt. "Poszukiwania kredki idealnej" uważam za zakończony pełnym sukcesem. Podczas promocji -49% w Rossmannie, przez zupełny przypadek w moim koszyku wylądowała ta właśnie kredka. Te z Was, które zmagają się z tłustymi powiekami doskonale wiedzą, że niełatwo znaleźć produkt, który prędzej, czy później nie odbije się na nich. Ta kredka (o dziwo), którą zagęszczam górną linię rzęs, trzyma się bardzo ładnie, nie rozmazuje się. A i cena po promocji jest dość przystępna.

Victoria's Secret- Angel
Czyli moje ukochane perfumy. Kupiłam je w strefie bezcłowej na lotnisku w Londynie. Miłość od pierwszego powąchania. Zapach jest przecudowny- delikatny, lekko słodki, bardzo kobiecy, długo utrzymuje się na ciele. Polecam wszystkim!!!

Kochani, to tyle z ostatnich ulubieńców. Dajcie znać, jakie były Wasze typy tego miesiąca. Zastanawiam się nad postem dotyczącym ogólnych ulubieńców, z różnych kategorii, nie tylko kosmetycznych. Ostatnio mam wiele różnych gadżetów, które bardzo ułatwiły mi życie i chętnie je Wam polecę. 
Będę wdzięczna za każdy komentarz. Zachęcam do obserwacji bloga oraz instagrama @maginspires >>KLIK<<. 
Do zobaczenia!
M.

11 komentarzy:

  1. Wow! Wpadłam przypadkiem na twojego bloga i jest świetny! Strasznie mi się tu spodobało. Bardzo ciekawie piszesz , wygląd bloga jest estetyczny. Na pewno muszę wpadać tu częściej :)
    Pozdrawiam,
    Youboost.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie, to ja bym chetnie poczytala o nowinkach technologicznych. szkoda, ze lush nie ma w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny post, dzieki tobie przypomniało mi sie ze tez miałam zrobic ulubieńców na listopad! pozdrawiam ❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. cień z maybeline jest boski
    obserwuję już niedługo wybija ci 100 obs więc gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://bygigisa.blogspot.com/
      zapraszam

      Usuń
    2. dziękuję , nie mogę się doczekać <3

      Usuń
  5. Z chęcią przytuliłabym te pefumy :)

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger