Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colorstay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colorstay. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2016

Największe rozczarowania- buble kolorówka #1

Największe rozczarowania- buble kolorówka #1
Witajcie Kochani!
 Nie wiem, czy wiecie, ale w przyszłym miesiącu w Rossmanie ponownie pojawią się wyczekiwane przez nas wszystkie promocje. Oczywiście polecę Wam kilka(naście- dziesiąt) kosmetyków, które naprawdę warto kupić, natomiast tym czasem napiszę Wam, co jest kompletną stratą pieniędzy zwłaszcza, że część z tych produktów do najtańszych nie należy. Są to moje subiektywne opinie, możliwe, że u Was te kosmetyki się sprawdzą :)



Bourjois, wypiekane róże do policzków
Tutaj miałam dwa podejścia- najpierw kolor 54, później kultowy 34. Jednak i jeden, i drugi, po około dwóch miesiącach zastygł w kamień i nie jestem w stanie wydobyć z niego koloru. Nie da się. Jak na róż za około 50 zł, który po kilku miesiącach nadaje się tylko do śmieci- jestem bardzo rozczarowana.

Maybelline Lasting Drama eyeliner w żelu
Naprawdę nie rozumiem zachwytu nad tym eyelinerem. Faktycznie ma bardzo głęboki, czarny kolor. I na tym kończą się jego zalety. Jako posiadaczka tłustej powieki, stwierdzam, że nie jest on wodoodporny, rozmazuje się na powiece. Ponadto, po niedługim czasie jakby zastyga i bez dodania Duraline z Inglota, nałożenie go na pędzelek graniczy z cudem. Szybka matematyka- 30zł za słoiczek i 30zł za Duraline. Opłaca się? Nie.



Loreal True Match Colcealer
Korektor pod oczy (i nie tylko) z Loreal, który stacjonarnie kosztuje około 30zł. Ja mam go w najjaśniejszym odcieniu. Naprawdę nie rozumiem zachwytu nad tym produktem- co prawda kolor jest ładnie żółty, dość dobrze kryje, ALE waży się i pod oczami i na każdej innej partii twarzy! Jeśli na zewnątrz jest +15 stopni i więcej, po około godzinie on jakby wyłazi na podkład i widzicie wszystkie krawędzie i żółte plamy na twarzy. Sprawdza się tylko w zimie.

Bourjois Healthy Mix, korektor maskujący
Produkt, który oddałam w inne ręce. Najjaśniejszy kolor jest naprawdę ciemny. O dziwo nie kryje, a strasznie włazi w pory. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Cena- aż 50zł.



Podkład Revlon Colorstay
Zastanawiałam się, czy umieścić ten produkt w bublach. I może bublem on nie jest, ale na pewno rozczarowuje. Po opiniach Youtuberek spodziewałam sie rewelacyjnego, kryjącego, drogeryjnego podkładu na dzień. Tak- on kryje i robi to genialnie. Ale przez to, jest mega, mega ciężki, wręcz zapycha. Czy naprawdę można używać go na co dzień? Tzn. można, ale nie dziwmy się, że nasza cera "nie wygląda". U mnie podkład lekko ciemniał, nakładałam go minimalną warstwą palcami, ponieważ w innym wypadku- źle roztarty- wyglądał jak ciastko na twarzy. Jest super na większe wyjścia raz na jakiś czas, plus za dwuletni okres ważności, ale błagam- nie używajcie tego codziennie, Wasza cera się za to zemści.

Catrice, Absolute MATT eyeshadow palette
Paleta matowych cieni do powiek z Catrice kosztuje około 20zł. Wierzcie mi, że za te pieniądze możecie kupić świetne paletki z MUA, czy MUR, gdzie tych cieni macie więcej i są o wiele lepsze. Cienie w tej palecie są bardzo słabo napigmentowane, osypują się niemiłosiernie, a z powieki znikają w natychmiastowym tempie.

Dlaczego tak mało zdjęć pojawiło się podczas recenzowania tych produktów? To proste- większości z nich już się pozbyłam, oddając w inne ręce. Za jakiś czas podzielę się z Wami moimi patentami, co zrobić z kosmetykami, które u nas się nie sprawdzają.
Napiszcie koniecznie, czy te produkty sprawdziły się u Was oraz jakie są Wasze największe rozczarowania kosmetyczne. Subskrybujcie bloga, jeśli chcecie być na bieżąco z kolejnymi postami. Tym czasem  życzę Wam Wesołych Świąt Wielkanocnych i do zobaczenia w kolejnym poście!
M.

http://instagram.com/maginspires

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger