środa, 19 października 2016

Nowości Kosmetyczne z UK i Polski- The Balm, MAC, Lush, NYX, Revlon, MUA, Sleek, Kobo, itp.

Hej! Są takie momenty w życiu każdej dziewczyny, kiedy rozsądek schodzi na drugi plan, a my po prostu musimy zaszaleć. Ponoć niezależnie od powodów zmartwień, najlepszym rozwiązaniem problemów jest... terapia zakupowa. Ja, swoje zakupy "poczyniłam" jeszcze będąc w Anglii. Zwracałam uwagę zwłaszcza na kosmetyki niedostępne w Polsce lub takie, które są tu sporo droższe. Z kolei zaraz po powrocie, wybierając się na wesele, nie mogłam nie zrobić "małych" zakupów na mintishop... Ale o tym za moment ;)

Z kategorii TWARZ, zdecydowanie najbardziej cieszy mnie wymarzony i długo wyczekiwany przeze mnie pierwszy róż z firmy MAC. Wybrałam odcień Fleur Power o delikatnym, satynowym wykończeniu. Jest to lekko ciemny, acz zgaszony kolor, który według mnie jest jednym z najbardziej uniwersalnych odcieni, pasującym do każdego typu urody. Świetna pigmentacja, trwałość, utrzymywanie się, wykończenie, to wszystko sprawia, że mimo dość wysokiej ceny (w Polsce jest to około 100zł), naprawdę jest wart każdego wydanego grosza. W dodatku podobno te róże starczają na wieki.

Kolejna nowość, która przyleciała ze mną z Anglii to bronzer z NYX w odcieniu Taupe. Właściwie jest to róż, jednak jego chłodny, brązowy odcień, lekko wpadający w szarość (czyli po prostu 'taupe') powoduje, że używamy go raczej jako bronzer o konturowania. Kolor jest genialny, jednak aktualnie nic więcej nie mogę na temat tego produktu powiedzieć. Jeśli przyjrzycie się mu z bliska, widać, że niestety nie przetrwał podróży i czeka, aż zaopatrzę się w spirytus salicylowy i złożę go w jedną całość. Oczekujcie recenzji na dniach :)

Jak same widzicie, zaopatrzyłam się w kilka kosmetyków taniej drogeryjnej marki dostępnej stacjonarnie na Wyspach. Mowa tu oczywiście o Make Up Academy (MUA), a konkretnie- o serii Pro- Base. Zamiast inwestować w drogie różnokolorowe kamuflaże, które mają niwelować niedoskonałości cery, postanowiłam na tym tanim przykładzie sprawdzić, czy to w ogóle działa. Korektor zielony jest na zaczerwienienia, zaś brzoskwiniowy- na cienie pod oczami. Efekt choć nieznaczny- faktycznie jest zauważalny. Puder z kolei ma delikatnie rozświetlać i wyrównywać koloryt cery. Jeszcze go nie testowałam, ale strasznie mnie korci...

Ostatnia propozycja "twarzowa" to kolejne podejście do podkładu REVLON Colorstay. Tym razem mam właściwy odcień, czyli 150 Buff do cery tłustej i mieszanej. Zamówiłam go z drogerii internetowej mintishop (Wy dostaniecie go tutaj >>klik<<), kiedy moja cera po pobycie w UK wyglądała koszmarnie, a ja potrzebowałam trwałego, kryjącego podkładu, który przetrwa wesele. Mimo, że nie wyobrażam sobie noszenia go na codzień i nakładania na twarz grubej warstwy "tapety" (nie oszukujmy się, ten produkt jest widoczny), bardzo dobrze sprawdził się w tym celu i wrócę do niego przy okazji większego wyjścia. 


Będąc w Anglii oczywiście nie obyłam się bez wizyty w LUSH. Jak wcześniej wspominałam, angielski klimat, jedzenie oraz woda bardzo pogorszyły stan mojej cery. Mask of Magnaminty to naturalna maseczka do twarzy (i ciała), zrobiona na bazie mięty pieprzowej, która ma działanie wysuszające i kojące, przywracając skórze odpowiedni wygląd. Maska skutecznie walczy z wypryskami. Używam jej dość często, wydłubałam już pół opakowania, widzę ogromną różnicę. Oczekujcie tego produktu w ulubieńcach :)

Rossmanowe promocje już za nami. Jestem z siebie bardzo dumna, ponieważ nie kupiłam NIC podczas zniżek na lakiery do paznokci i szminki oraz na produkty do twarzy. Nie odmówiłam sobie jednak uzupełnienia zapasów tuszów do rzęs i kilku innych produktów do oczu, które są u mnie sprawdzone. Tym razem skusiłam się na coś la mnie nowego, czyli tusz LOREAL False Lash Wings oraz całkowita nowość- tusz z lusterkiem od BOURJOIS Volume- Reveal. Na pewno dam Wam znać, czy produkty warte są zachodu.

Kochani, czy widzicie tego przystojniaka na zdjęciu powyżej? Moja najnowsza miłość... Oto Matt. Meet Matt(e) Trimony od THE BALM. Piękne matowe cienie, idealne nie tylko na śluby, jak wskazuje nazwa, ale również na codzień, na wieczór. Polowałam na tę paletę na mintishop, ponieważ cały czas była wyprzedana (nic dziwnego). Kiedy tylko dostałam informację o uzupełnieniu magazynów, bez wahania dodałam ją do koszyka. Cena dosyć odstraszająca, oscyluje w okolicach 160zł, jednak naprawdę warto. Pamiętajcie, że na mintishop, zapisując się do newslettera dostajecie 5% zniżki. A link do paletki macie tutaj >>klik<<.

Ostatnia paletka, którą kupiłam jeszcze przed wyjazdem, chcąc porównać ją do mojej Basics z Urban Decay to KOBO Matt Eyeshadow Set. Na temat tego produktu aktualnie się nie wypowiadam, czekajcie cierpliwie na porównanie :)


Jak mogłabym odmówić sobie przyjemności kupienia kilku nowych matowych szminek? Pierwsza od lewej to Sleek Matte Me w odcieniu zgaszonego różu o nazwie Birthday Suit. Kolejne to NYX Soft Matte Lip Cream, czyli matowe pomadki w płynie, które dzięki delikatnej konsystencji nie wysuszają ust, jednak nie są tak trwałe, jak chociażby poprzedniczka ze Sleek'a. Ostatni zakup to MAC- Velvet Teddy, czyli szminka z serii retro matte w jednym z najbardziej porządanych odcieni sezonu, który wypromowała Kylie Jenner. Uwielbiam każdą jedną z tych szminek. Każda z nich jest co prawda inna, ale każda z osobna jest świetna.
Od lewej: NYX Copenhagen, NYX Cannes, NYX Abu Dhabi, NYX Cairo, MAC Velvet Teddy (też wyczuwacie tańszych zamienników tej ostatniej?).

Na dziś z mojej strony to tyle. Jak zwykle zachęcam Was do obserwowania bloga, żeby być na bieżąco z postami. Wszelkie pytania, refleksje oraz sugestie zostawcie proszę w komentarzu pod najnowszym postem. Pamiętajcie, żeby zostawić linki do swoich blogów i stron, które z miłą chęcią odwiedzę. Koniecznie dajcie mi znać, czy miałyście kiedyś któryś z pokazanych przeze mnie produktów, jak się u Was sprawdziły i jakie są Wasze nowości! Zapraszam Was również na mój instagram @maginspires, gdzie znajdziecie mnóstwo inspiracji oraz trochę przecieków dotyczących planowanych przeze mnie postów i publikacji. 
Do zobaczenia!
M.

http://maginspires.blogspot.com
@maginspires

4 komentarze:

  1. wow widzę że zakupy udane i wiele ciekawych rzeczy upolowałaś ;*
    http://ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wszystkie się sprawdzą :) pozdrawiam :)

      Usuń

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger