piątek, 11 marca 2016

Przegląd bronzerów

Hej!
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótki opis- recenzję pudrów brązujących do twarzy różnych półek cenowych- od tych najtańszych, bardzo łatwo dostępnych, po te drogie, kultowe (w sumie tylko jeden jest droższy). Sama używam tego typu kosmetyków od około roku- głównie do konturowania twarzy, rzadziej do jej brązowienia. Jeżeli śledzicie blogosferę beauty, sądzę, że większość z tych produktów nie jest Wam obca. Przygotowałam kilka kryteriów, wg których będę oceniać produkty, następnie każdy z nich dostanie indywidualną ocenę w skali od 0 do 5. 
Koniecznie przeczytajcie, które z dostępnych na rynku produktów, to totalne buble, a które z nich to perełki, które naprawdę warto mieć w kosmetyczce!


ULTRA BRONZE
Make Up Revolution

Cena regularna: 15zł
Kolor: Neutralny brąz, delikatnie ciepły 
Wykończenie: Matowe
Pigmentacja: Bardzo dobra
Przeznaczenie: Konturowanie
Dostępność: Drogerie internetowe
Używam: Około 3 miesiące

Moja opinia: Co prawda, kolor jest nieoczywisty, jeśli chodzi o konturowanie- nie jest to typowo chłodny odcień, jednak dzięki matowemu wykończeniu, możemy za jego pomocą delikatnie podkreślić koci policzkowe, czy optycznie zmniejszyć czoło.  Bardzo ładnie, subtelnie ożywia buzię, eliminując wygląd "zmęczonej twarzy".  Jeśli chodzi o jego utrzymywanie się na buzi, po kilku godzinach bronzer delikatnie się ściera, jest zdecydowanie mniej widoczny, jednak nie znika z niej kompletnie. Sądzę, że nie wytrzymałby jakiś ekstremalnych warunków, ale do lekkiego, dziennego makijażu, za tę cenę- jest naprawdę dobry. Świetny, jeśli zaczynacie przygodę z makijażem i nie chcecie wydawać dużych pieniędzy.
OCENA: 4

HONOLULU
W7
 
Cena regularna: 15zł
Kolor: Ceglasty odcień brązu
Wykończenie: Matowe 
Pigmentacja: Bardzo dobra
Przeznaczenie: Konturowanie (?)
Dostępność: Drogerie internetowe
Używam: Po pół roku oddałam w inne ręce
Moja opinia: Był to mój pierwszy bronzer. Postanowiłam, że zanim zainwestuję w coś droższego, sprawdzę, czy w ogóle spodoba mi się konturowanie twarzy. W internecie znalazłam bardzo dużo pochlebnych opinii na temat tego produktu- cena, kolor (neutralny brąz), utrzymywanie się. Męczyłam ten produkt dość długo, bo aż pół roku. Na początku wydawało mi się, że nie sprawdza się on u mnie, bo robię coś nie tak, ale uwierzcie mi- to była głównie kwestia koloru. "Neutralny brąz" na mojej skórze okazał się być pomarańczowy. Honolulu jest na tyle mocno napigmentowany, przez co łatwo zrobić sobie nim plamę, co w przypadku tego koloru wygląda naprawdę słabo. Ale spokojnie- po 3 godzinach na Waszej twarzy nie będzie ani śladu po tym produkcie.
OCENA: 2


NUBIAN DESERT
Kobo

Cena regularna: 19,99 zł
Kolor: chłodny brąz
Wykończenie: matowe 
Pigmentacja: Dobra
Przeznaczenie: Konturowanie 
Dostępność: Drogerie Natura
Używam: około 7-8 miesięcy

Moja opinia: Rewelacja. Bardzo chłodny, wręcz delikatnie szarawy odcień brązu, idealnie sprawdza się do konturowania twarzy. Dostępny jest również jaśniejszy odcień (Sahara Sand), głównie dla osób z bardzo jasną cerą. Warto też powiedzieć, że na promocji w naturze, ten bronzer potrafi kosztować 10-12zł. Minusem jest na pewno lekko badziewne opakowanie- w moim zepsuł się zatrzask. Pigmentacja jest na tyle mocna, że produkt jest widoczny na twarzy, efekt możemy budować, jednak jest też na tyle delikatna, że na pewno nie zrobimy  sobie nim krzywdy. Gdyby nie fakt, że dość szybko znika z twarzy- byłby to produkt wręcz idealny.
OCENA: 4.5


BAHAMA MAMA
The Balm

Cena regularna: 89,99 zł
Kolor: oliwkowy brąz
Wykończenie: matowe 
Pigmentacja: Bardzo, bardzo dobra
Przeznaczenie: Konturowanie 
Dostępność: Perfumerie Douglas, drogerie internetowe
Używam: 1 miesiąc

 
Moja opinia: Przede wszystkim: nie kupujcie go stacjonarnie. Online jest tańszy nawet o około 20zł. Chyba najbardziej kultowy i popularny produkt do konturowania twarzy. Co prawda, u mnie jest stosunkowo nowy, jednak muszę przyznać, iż cały szum wokół tego bronzera nie wziął się znikąd. Pigmentacja jest powalająca- trzeba nakładać go lekką ręką, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Kolor nie jest typowo chłodny, jednak do konturowania sprawdza się idealnie. Jedyny minus to cena, lecz biorąc pod uwagę fakt, iż wystarczy jego minimalna ilość, żeby wykonturować całą buzie, podejrzewam, że Bahama Mama starczy mi na bardzo długi czas. Ogromny plus za designerskie opakowanie.
OCENA: 5

Mineral Terracotta Powder (4)
GOLDEN ROSE
Cena regularna: 24,99 zł
Kolor: Złoty brąz
Wykończenie: Satynowe (?)
Pigmentacja: Dobra
Przeznaczenie: Brązowienie
Dostępność: sklepy i stoiska Golden Rose, drogerie internetowe
Używam: około 2 miesiące
 
 
Moja opinia: Jedyny produkt jaki posiadam do brązowienia, opalania twarzy. Kupiłam go po obejrzeniu kilku filmików na yt, w których dziewczyny zachwycały się tym produktem. Co prawda, ja jeszcze nie do końca wiem, jak go użyć, ale muszę przyznać, że faktycznie ma w sobie coś niesamowitego. Mimo mocnej pigmentacji, nie da się zrobić nim krzywdy. Bardzo jedwabista konsystencja, kolor jakby brązowego złota, czy złotego brązu, nadaje twarzy niesamowicie unikatowy wygląd. Czekam tylko na wiosnę, ponieważ wydaje mi się ,że słońce dodatkowo uwydatnią niezwykłość tego produktu.
OCENA: 4
  
To już wszystkie produkty, które chciałam Wam dzisiaj przedstawić. Dajcie mi znać, czy kiedykolwiek miałyście któryś z tych bronzerów (pudrów brązujących), a jeśli nie- to napiszcie, czego używacie do konturowania, brązowienia i co polecacie mi przetestować. Dla jeszcze lepszego porównania przygotowałam dla Was swatche:



Serdecznie zapraszam Was na mój INSTAGRAM <klik>, pamiętajcie, że śledząc mój profil jesteście ze wszystkim na bieżąco!

Jeszcze zanim się pożegnam, uchylę rąbka tajemnicy i zdradzę Wam, że kolejny post będzie... kontynuacją sagi hybrydowej. Opowiem Wam o moich błędach, które popełniałam, obalimy wspólnie kilka mitów i odpowiemy na bardzo kontrowersyjne pytanie "Czy hybryda uczula?". Koniecznie wróćcie do mnie w poniedziałek :)

Zachęcam Was serdecznie do komentowania oraz do obserwowania bloga, macie wtedy pewność, że nie przegapicie żadnego posta!
Zostawiajcie linki do siebie- chętnie poczytam również Wasze blogi.
Do zobaczenia w kolejnym poście!
M.

17 komentarzy:

  1. świetny wpis :)

    http://followthefashion-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie interesuje mnie bahama mama, ale jest okropnie drogi. Znalazłam swoje tańsze ulubione bronzery :D
    http://tenebrisriddle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bahama mama jest najlepszy! Szkoda że taki drogi :(
    http://kajaambrozkiewicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- cena nie zachęca. Dlatego polecam raczej kupować go przez internet- w drogeriach online możemy go dostać nawet za 50zł. A zważywszy, iż jego minimalna ilość wystarczy na wykonturowanie całej buzi, sądzę, że starczy na bardzo długo, więc pod tym względem- ta cena wcale nie wydaje się być aż tak straszna :)

      Usuń
  4. Bahama mama jest najlepszy.
    Obserwuję.
    http://akilegna-kib.blogspot.com/2016/03/you-have-one-life-not-nine.html
    Zapraszam na najnowszy post.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam żadnego brązowa, ale ta recenzja dala mi do myślenia i wiem, który kupie.
    dorisssblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam bronzera ale myślę że to ciekawy post. Na pewno podeśle lin siostrze i kuzynce :) Pozdrawiam ;) lifeblondes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie odronine za ciemny ;)
    http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne brazery sama jednego z nich używam i polecam moim koleżanką
    http://spam2506.blogspot.com/2016/03/3-rzeczy-bez-ktorych-nie-moge-zyc.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam bronzerow, ale najbardziej kojarzę Bahama mama, którego cena niestety lekko powala :)
    Zapraszam modaidekoracje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bahama Mama wygląda super ! Ja nigdy nie używałam bronzerów, bo jakoś średnio widze moje posługiwanie się tym…ale strasznie bym chciała się nauczyć, bo tak pięknie dzięki temu można podkreślić kości policzkowe !

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie że piszesz takie recenzje,opinie bo wiadomo jaki produkt kupić ;) Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim ulubiencem ostatnich miesiecy jest wlasnie Kobo ! +swietny , pomocny wpis zapraszam rowniez do mnie moze cos dla siebie znajdziecie :) http://nicole-makeupgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam bronzer KOBO i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Własnie takiego postu szukałam ! świetnie !
    Moje dotychczasowe bronzery miały w sobie zawsze podświate pomarańczu i długo długo szukałam czegoś w chłodnym brązie i bez święcących drobinek.
    Na pewno zamówię któryś z nich, dzięki !
    http://forgetstylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger