sobota, 6 maja 2017

Ulubieńcy kosmetyczni: marzec & kwiecień 2017! Wibo, Inglot, AA, Eveline, Maybelline, Bourjois.


Hej!
Kwiecień był miesiącem intensywnym, również pod względem testowania nowych kosmetyków. Pomijając wszelkie promocje w drogeriach, miałam mnóstwo okazji oraz okoliczności, gdzie ten makijaż musiał być idealny. Mam dla Was kilka genialnych smaczków, które jestem przekonana, że na pewno przypadną Wam do gustu, zapraszam!




AA- BAZA MATUJĄCA
Fanką baz pod makijaż nie jestem, kosmetyków tego typu w ogóle nie używam. Potrzebowałam jednak, żeby mój makijaż wyglądał idealnie przez bardzo długi czas bez poprawek, więc baza matująca wydała mi się niezbędna. Ten kosmetyk jest świetny. Ma bardzo lekką konsystencję, wyrównuje strukturę naszej cery, pory wydają się być dzięki niej dużo mniejsze, a efekt matowej skóry zostaje na dłużej. Must have na specjalne okazje!

BOURJOIS 1 2 3 PERFECT CC CREAM
Czyli coś, co można stosować zamiast podkładu. Jest dosyć lekki, ale przy tym bardzo dobrze kryje i delikatnie matowi skórę. Ma przy tym ładny, żółty odcień i idealnie stapia się z cerą.

WIBO- RICE POWDER & PUDER BANANOWY
Dwa pudry z Wibo, które wychwalałam pod niebiosa w osobnym poście:
Nadal uważam, że są genialne. Jeśli nie udało Wam się ich dorwać podczas Rossmanowych promocji- nic straconego- ich regularna cena to 15,99.




Zmiany również pojawiły się w moim MAKIJAŻU RZĘS (czy można to tak nazwać?). Codziennie używam zalotki z Inglota, którą delikatnie podkręcam rzęsy. Następnie sięgam po odżywkę (eghm.. bazę pod tusz) Eveline- Advanced Volumiere i odczekuję kilka sekund po jej nałożeniu. Kolejnym, ostatnim krokiem, jest nałożenie tuszu. Aktualnie używam Lash Sensational od Maybelline, który już mi się kończy. Przyznaję, że to trio jest genialne, moje naturalnie liche rzęsy wydają się być kilkakrotnie dłuższe i gęstsze!



Idealny duet to brwi, którego również używam codziennie, to cień do brwi GOLDEN ROSE w numerze 06 oraz żel utrwalający ESSENCE- MAKE ME BROW. Cień jest rewelacyjnie napigmentowany i ma idealny odcień ciemnego brązu, który pasuje do ciemnej oprawy moich oczu. Żel z kolei nadaje włoskom lekko brązowy kolor, zdecydowanie można używać go solo, kiedy nie chcemy albo nie mamy czasu na precyzyjny makijaż brwi, ten produkt bardzo ładnie je podkreśli.




WIBO- SPICY LIPS to idealny produkt dla posiadaczek małych ust oraz dla osób, które chcę je subtelnie, acz widocznie podkreślić. Ten produkt posiada w składzie ekstrakt z papryczki chilli, przez co delikatnie drażni i piecze usta. Jednak po jakimś czasie mamy wrażenie, że te wargi są jakby „nabrzmiałe”. Nie jest to coś, co sprawi, że będziemy wyglądać jak Kylie Jenner, natomiast na pewno uwydatni on nasze usta :)



Koniec! Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy używaliście kiedyś któregoś z wymienionych przeze mnie produktów oraz jacy są Wasi ulubieńcy kosmetyczni ostatnich miesięcy! Po raz kolejny obiecuję poprawę i powrót do regularnego publikowania postów na blogu (tak, tym razem musi się udać :D).  Zapraszam Was na instagrama @maginspires >>KLIK<<, gdzie regularnie dzielę się z Wami nowinkami z mojej toaletki i życia codziennego! Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia już niebawem!

Buziaki,
M.

6 komentarzy:

  1. Chętnie wypróbuję tę szminkę z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten krem CC i puder Ryzowy sa od dawna na mojej liscie , musze je wkoncu przetestowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego, ale jestem bardzo ciekawa tego pudru bananowego. Na pewno będzie mój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, zwłaszcza za tę cenę :)

      Usuń

Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger