Pokazywanie postów oznaczonych etykietą k lips. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą k lips. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

3 nowości drogeryjne, które warto mieć! #kolorówka

3 nowości drogeryjne, które warto mieć! #kolorówka
Hej dziewczyny!
Dzisiejszy post to zdecydowanie chrapka dla koneserek nowości kosmetycznych! Pośród tego wszystkiego, co oferują nam drogerie, wybrałam 3 bardzo ciekawe i dobre jakościowo propozycje, które dzisiaj chciałabym Wam polecić. Jesteście ciekawe co to takiego? Serdecznie zapraszam do dalszej części posta!

LOVELY- K LIPS 
Słynne już "podróbki" pomadek sygnowanych nazwiskiem Kylie Jenner robią prawdziwą furorę w internecie. Mimo, że od ich premiery upłynęły około 2 miesiące, nadal ciężko dostać je w Rossmann'ach. Pełną recenzję oraz swatche wszystkich odcieni tego produktu znajdziecie tutaj >>KLIK<<. Dla tych jednak, którzy jeszcze nie czytali mojego osobnego artykułu poświęconego tym pomadkom, powiem, że są to naprawdę bardzo dobre produkty. W cenie 19,99 dostajemy konturówkę oraz idealnie dopasowaną do niej kolorystycznie płynną matową pomadkę. Produkt utrzymuje się na ustach około 5 godzin, a kolor, który ja posiadam w swojej kosmetyczne, tzn. 04 Neutral Beauty jest naprawdę pięknym, zgaszonym brązem- idealny nude na co dzień.

KOBO- BRIGHTENER POWDER
Pamiętacie może bardzo popularną mini paletkę do konturowania twarzy z Kobo? Znajdował się tam puder rozjaśniający, róż oraz dwa produkty brązujące do konturowania twarzy. Poza dosyć niekomfortowym rozmiarem pudrów, który uniemożliwiał swobodne nakładanie ich na pędzel, paletka podbiła serca wielu dziewczyn. Furorę zrobił zwłaszcza żółty puder rozjaśniający, idealny pod oczy, na czoło, zwłaszcza dla osób, które nie przepadają za rozświetlaczami. Marka KOBO postanowiła wysłuchać próśb internautek, wypuszczając ten właśnie produkt w pojedynczym, pełnowymiarowym opakowaniu. Będąc w naturze warto zwrócić na niego uwagę!

MY SECRET- NATURAL BEAUTY EYESHADOW PALETTE
 Raz a jakiś czas firma My Secret wypuszcza mini paletki cieni do oczu. Tym razem są to paletki trzech cieni dostępnych w dwóch wersjach kolorystycznych. Mój wybór padł na Morning Dew- połączenie złota, różu i brązu. Pierwsze dwa wkłady, to piękne, perłowe cienie, z dość dużymi drobinkami, które w połączeniu tworzą idealny odcień rose gold. Ciemnobrązowy kolor dostępny w paletce idealnie ją dopełnia- nałożony w załamanie i zewnętrzny kącik, w połączeni z pozostałymi dwoma odcieniami, tworzy kompletną całość. Jeśli jeszcze nie macie- bardzo, bardzo polecam!

Kochani, przez ostatnie miesiące przetestowałam naprawdę sporo produktów do makijażu, jednak to te trzy spodobały mi się zdecydowanie najbardziej. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, jakie są Wasze ulubione drogeryjne nowości oraz czy testowałyście już którąś z moich propozycji? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii! Gorąco zachęcam Was także do obserwowania bloga (prawy pasek na górze strony) oraz do śledzenia mnie na instagramie @maginspires >>KLIK<<. Tymczasem do zobaczenia w następnym poście! Będzie coś bardzo dla mnie ważnego, nie możecie tego przegapić!
Buziaki,
M.
http://instagram.com/maginspires

niedziela, 13 listopada 2016

K LIPS od Lovely- recenzja+ swatche wszystkich kolorów!

K LIPS od Lovely- recenzja+ swatche wszystkich kolorów!
Cześć dziewczyny!
Jakiś czas temu, kiedy na rynek weszły słynne pomadki od Kylie Jenner, cały świat wręcz oszalał. Celebrytka informowała na swoim instagramie o kolejnych dostawach, które rozchodziły się jak świeże bułeczki. Dziewczyny "koczowały" na stronie, żeby tylko "upolować" upragnione Lip Kit'y. Koszt zestawu, tzn. konturówki oraz matowej pomadki w tym samym odcieniu to $29.00, czyli niecałe 120zł, nie wliczając kosztów przesyłki oraz cła.
Od tamtej pory powstało wiele podróbek oraz zamienników. Jednym z nich jest nasza polska propozycja, czyli K Lips firmy Lovely.
K Lips dostaniemy w Rossmannie w cenie 19,99zł. Jeśli chodzi o design oraz sam skład zestawu, sądzę, że stwierdzenie, iż Lovely "inspirowało się" produktem Kylie jest wręcz... niewystarczające. Rossmanowska propozycja jest zapakowana w podobne, podłużne pudełeczko, sam wzór na opakowaniu jest oczywiście inny (pamiętajmy, że nie jest to podróba), jednak wnętrze, czyli konturówka+ matowa pomadka w płynie- pozostaje bez zmian. Myślę, że design samych produktów również jest bardzo "inspirowany" oryginałem.

Kolory są lekko przekłamane, zdjęcie zostało zrobione w sklepie przy sztucznym oświetleniu
Lovely oferuje 5 zestawów kolorystycznych. Na mojej dłoni widzicie kolejno numery 1, 2, 5, 3, 4.
1 Sweety- cukierkowy, acz mocny odcień różu. Nie jest to jasny, delikatny kolor. Odcień mocno intensywny, może trochę lalkowy.
2 Pink Poison- według mnie to najlepsza propozycja wśród róży. Mocny, ciemny, delikatnie wpadając jednocześnie w brąz oraz fiolet.
5 Lovely Lips- odcień ciemniejszy od Sweety, jaśniejszy od Pink Poison. Delikatnie brudny róż, jednak nie jest tak mocny jak typowe kolory tego typu.
3 Milky Brown- ciepły, ciemny brąz. Kolor dosyć nietuzinkowy.
4 Neutral Beauty- typowy odcień nude. Nie posiada różowych podtonów. Zdecydowanie wpada w jasny, lekki brąz.

Jako,  że posiadam zbyt dużą ilość produktów do ust, oczywiście nie odmówiłam sobie przetestowania i tego zestawu. Jednak z ciężkim sercem zdecydowałam się tylko na jeden kolor. Moim wyborem okazał się Neutral Beauty. Ostatnimi czasy stawiam właśnie na delikatne usta w odcieniach nude i brązu. W chwilową odstawkę poszły róże oraz czerwienie.

RECENZJA
Opakowanie niezbyt mi się podoba. Nie lubię motywów laleczek, gwiazdek na kosmetykach, pewnie wynika to z faktu, że produkt wygląda wtedy, jakby przeznaczony był dla dzieci, a sama nie do końca popieram ideę malowania się dziewczynek. Nie oceniajmy jednak książki po okładce. Konturówka K Lips jest zbliżona jakością do pozostałych konturówek Lovely (np. perfect line). Ma naprawdę przyjemną konsystencję, delikatnie woskową, sunie po ustach jak masełko. Z kolei pomadka, w przeciwieństwie do innej tego typu propozycji tej firmy- Extra Lasting- również zasycha na kompletny mat, aczkolwiek trwa to ciut dłużej, jednak na plus tego produktu jest to, że w przeciwieństwie do Extra Lasting, nie ma klejącego wykończenia. Produkt nie jest wyczuwalny na ustach.
Sama konturówka
Konturówka+ pomadka (tak, wiem, że jest krzywo, ale i tak siedziałam w domu :D)
Po około 3 godzinach noszenia na ustach tych produktów nie zauważyłam ogromnej różnicy w porównaniu do momentu aplikacji. Na minus przemawia to, że na pewno delikatnie przesusza usta i wchodzi w zagłębienia, co nie zawsze wygląda estetycznie. Dlatego radziłabym nosić ten produkt tylko wtedy, kiedy nasze usta są ładne, nawilżone i w stanie idealnym. Po 4 godzinie zdecydowałam się na obiad. Padło na spaghetti, czyli danie, które najlepiej weryfikuje w jaki sposób "zjada się" pomadka. Biorąc w poprawkę fakt, iż wybrałam dość jasny, naturalny kolor, po zjedzeniu obiadu i wypiciu herbaty, gdybym nie przyjrzała się dokładnie w lusterku, nie widziałabym ogromnej różnicy. Oczywiście, pomadka starła się od środka, jednak w zewnętrznych częściach ust sądzę, że jej pogorszona kondycja wynikała bardziej z czasu, który upłynął i nieidealnej kondycji moich ust.


Podsumowując, uważam, że K Lips nie jest propozycją innowacyjną ani odkrywczą, mimo, iż poza designem, który nie trafia w mój gust, naprawdę niewiele mogę tym produktom zarzucić. Fajne jest to, że za 20zł dostajemy pomadkę i dobraną do niej konturówkę. Utrzymuje się w porządku, zjada się również bez zarzutów, nie przesusza ust bardziej niż inne produkty tego typu. Jednak tak jak powiedziałam, nie jest to żadna nowość na rynku. Jeśli macie inne płynne pomadki do ust, chociażby z Wibo, czy Golden Rose, to K Lips na pewno nie zatrzęsie Waszym kosmetycznym światem. Za to kolory, które oferuje Lovely są naprawdę śliczne i niektórych z nich wcześniej nie spotkałam. 
Kochani, nie zrozumcie mnie źle, według mnie ten produkt w pełni zasługuje na 5, biorąc pod uwagę jego przeznaczenie, jakość, trwałość, komfort noszenia i wszystkie inne aspekty. Po prostu nieudolnie staram się przekazać, że biorąc pod uwagę ilość produktów tego typu, K Lips nie jest niezbędnikiem w Waszej kosmetyczce. Jeśli macie już swoją ulubioną matową pomadkę i dobrze dobraną do niej konturówkę, a kolory, które proponuje Lovely niezbyt do Was przemawiają, to nie kupujcie nic na siłę. A piszę to, ponieważ wiem, że ostatnio zapanował ogromny szał na te produkty i dziewczyny wręcz wyrywają je sobie z rąk, kiedy napotkają jakiś niedobitek w drogerii. 

Tym miłym akcentem żegnam się z Wami. Do mojej kolekcji trafił kolejny fajny produkt :) 
Jak zwykle, zanim skończę, zachęcam Was do obserwowania bloga. Dajcie znać, czy macie już K Lips lub czy zamierzacie go nabyć? Na koniec oczywiście odsyłam na mój blogowy instagram @maginspires >>KLIK<<, gdzie będziecie ze mną na bieżąco.
Buziaki!
M.
Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger