Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lutego 2017

WSZYSTKO O PODKŁADACH MINERALNYCH! Dla kogo? Jaki wybrać? Jak dobrać kolor? Annabelle Minerals

WSZYSTKO O PODKŁADACH MINERALNYCH! Dla kogo? Jaki wybrać? Jak dobrać kolor? Annabelle Minerals

Hej Kochani!
Ostatnio coraz popularniejsze stają się kosmetyki naturalne oraz mineralne. Takie produkty zwykle cechują się ograniczoną ilością składników, pochodzenia wyłącznie roślinnego, nie testowaniem kosmetyków na zwierzętach oraz w przypadku kosmetyków mineralnych- zawartością minerałów. Takie produkty powinny dłużej utrzymywać się na twarzy, mieć lekką konsystencję oraz przede wszystkim- nie zatykają one porów, dzięki czemu skóra pod nimi oddycha. Minerały mogą mieć jednak tendencje do przesuszania cery, więc nie można zapominać o odpowiednim jej nawilżaniu.
Kochani, dla jasności- ten post nie jest sponsorowany. Wszystkie pokazane w nim produkty zakupiłam osobiście za własne pieniądze. Uprzedzam Was o tym na samym początku, ponieważ przeczytacie tu naprawdę sporo zachwytów!


 
Jako mój pierwszy podkład mineralny wybrałam propozycję od Annabelle Minerals. Zdecydowałam się na tę firmę głównie dlatego, ponieważ jest to polska marka. Ponadto, ich produkty zawierają tylko 4 składniki, w 100% mineralne, chronią przed promieniami UV oraz nie są testowane na zwierzętach. Ogromnym plusem podkładów z Annabelle jest też szeroka gama kolorystyczna, 3 rodzaje wykończeń- matujące, kryjące oraz rozświetlające, a także możliwość zamówienia próbki. Mimo tego, że na stronie annabelleminerals.pl mamy również możliwość dobrania koloru, niekoniecznie muszę chcieć zamówić pełnowymiarowy produkt za około 60zł, kiedy po pierwsze- nie wiem, czy sprawdzi się na mojej skórze, a po drugie- dobierając odcień przez internet równie dobrze mogę nie trafić w ten odpowiedni. Oglądając swatche w internecie oraz czytając różne artykuły, zamówiłam próbki dwóch kolorów w formule matującej Golden Fairest i Beige Fair. Do tego dobrałam pędzelek, który miał ułatwić mi rozprowadzanie tych produktów na buzi. Jedna próbka to koszt 8,90zł i starcza na około 5 użyć.


Ku mojej uciesze, obydwa kolory okazały się być trafione. Golden Fairest wpada jednak bardziej w tony żółte, zaś Beige Fair w tony pomarańczowe. Podkład nakładam pędzelkiem- zwykłym, płaskim hakuro H50 lub "specjalnym" pędzlem do minerałów, który również zamówiłam na stronie. Aplikacja jest bardzo szybka i prosta. Jak pisałam wyżej, wybrałam formułę matującą, jednak podkład ma naprawdę mocne krycie, w zupełności wystarcza nie tylko do wyrównania kolorytu cery, ale także do kamuflowania niedoskonałości. Najsłabiej trzyma się mat, ponieważ bez przypudrowania, moja buzia bardzo szybko zaczyna się pod nim wyświecać. Zaletą tych produktów jest to, że idealnie wtapiają się w cerę i jest na niej kompletnie niewidoczny i niewyczuwalny. Z biegiem czasu, w ciągu dnia wygląda coraz lepiej. Nie ściera się i nie oksyduje. Wygląda jak lepsza skóra. Tak wyglądają kolory nałożone bezpośrednio ze słoiczka oraz roztarte:



Po wykorzystaniu próbek zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowego produktu- to jest chyba najlepsza recenzja. Ja polecałabym podkłady mineralne głównie osobom, które mają problemy z trądzikiem. Tego typu produkty nie zapychają, nie zatykają porów, są w 100% naturalne, nie powodują powstawania nowych zmian, a skóra pod nimi swobodnie oddycha. Jednak jestem pewna, że osoby z nieskazitelną cerą również będą nimi zachwycone!

Kochani, mam nadzieję, że mój mini poradnik pomoże Wam w podjęciu decyzji o zakupie produktów mineralnych. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy używacie takich kosmetyków i jak się u Was sprawdzają? Czekam również na opinie o Waszych ulubionych podkładach! Tymczasem zachęcam do obserwowania bloga, żeby być na bieżąco z każdym nowym wpisem oraz do śledzenia @MagInspires na Instagramie >>KLIK<< oraz facebooku >>KLIK<<. Do zobaczenia już niebawem!
Buziaki,
M. 
instagram.com/maginspires

piątek, 18 listopada 2016

Najładniejsze pomadki w odcieniach nude i brązu

Najładniejsze pomadki w odcieniach nude i brązu
Hej dziewczyny!
Ostatnio bardzo modne stały się usta w brązowych odcieniach, zapewne dzięki Kylie Jenner. Ja osobiście przyznaję, że bardzo podoba mi się taka stylistyka, a pomadki w odcieniach nude "gromadzę" już od ponad roku. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moim zdaniem najładniejsze kolory, o różnych wykończeniach, z różnych półek cenowych. Będą szminki, kredki, konturówki, płynne pomadki, itp. Gotowe? Zaczynamy! 
Część z produktów, które dzisiaj Wam pokazuję, miałyście już okazję widzieć w poście Zamienniki kultowej pomadki MAC- Velvet Teddy >>KLIK<<. Poza tą jedną pomadką, pozostałe propozycje należą do niskiej, drogeryjnej półki cenowej. Kochane, nie zwracajcie zbytniej uwagi na stan mojej cery i ust. Od dłuższego czasu próbuję dojść z tym do ładu ;)  Nie krzyczcie też na mnie za "staranność" malowania ust- jakoś ostatnio też mi to nie wychodzi :D
Od lewej: Lovely- K Lips w odcieniu 04 Neutral Beauty (płynna pomadka), Lovely- K Lips w odcieniu 04 Neutral Beauty (konturówka), Golden Rose- konturówka Dream Lips nr 501, P2- konturówka nr 010 nude, Essence- konturówka nr 011 in the nude, Golden Rose- matowa pomadka w kredce nr 18, MAC- Velvet Teddy, Wibo- Juicy Color Lipstick (nowe odkrycie, pomadka i balsam do ust 2 w 1 z masłem shea), Rimmel- Moisture Renew Lipstick nr 720 Nothing Hill, NYX- soft matte lip cream nr 16 Cairo, NYX- soft matte lip cream nr 09 Abu Dhabi.
Kochane, mam nadzieję, że wśród tylu propozycji znalazłyście coś dla siebie! Koniecznie dajcie znać, czy również jesteście fankami odcieni nude i jacy są Wasi faworyci w tej kwestii. Tradycyjnie zachęcam do dzielenia się swoimi uwagami w komentarzach oraz do obserwowania bloga oraz instagrama @maginspires >>KLIK<<, gdzie będziecie na bieżąco i ze mną, i z różnymi nowinkami kosmetycznymi!
Do zobaczenia, 
M.

czwartek, 30 czerwca 2016

Golden Rose Matte Lipstick Crayon (matowe pomadki w kredce)- RECENZJA + ULUBIONE KOLORY

Golden Rose Matte Lipstick Crayon (matowe pomadki w kredce)- RECENZJA + ULUBIONE KOLORY
Hej! Dzisiaj mam dla Was już dawno obiecany post odnośnie moich ulubionych pomadek w kredce z Golden Rose. Zwlekałam strasznie, ponieważ z racji wariującej pogody naprawdę ciężko złapać odpowiednie światło, więc jakość dzisiejszych zdjęć może pozostawiać wiele do życzenia. Jednak pozostając w temacie- przejdźmy do recenzji tych oto gagatków.

Matowe pomadki w kredce z Golden Rose aktualnie są dostępne w 21 odcieniach, a gama kolorystyczna regularnie jest poszerzana. Cena jednej kredki to 11,90 zł. Produkt dostaniemy na każdym stoisku Golden Rose (czyli raczej większe miasta, galerie handlowe), w większości internetowych drogerii oraz na stronie producenta.

Jeśli chodzi o formułę, jak sama nazwa wskazuje, powinna ona być matowa- taka też pozostaje. Nie jest to jednak płaski mat, który ściąga i wysusza usta. Raczej są to nawilżające pomadki o matowym, czasem delikatnie satynowym wykończeniu. Na ustach utrzymują się one kilka ładnych godzin (około 6), ładnie się zjadają, a te bardziej naturalne kolory nie wymagają poprawek. Kształt kredki sprawia, że produkt bardzo wygodnie się aplikuje. 

Producent okazał się jednak przebiegły. Żeby cieszyć się kredką na dłuższy czas, czyli po prostu- żeby móc ją zatemperować- jesteśmy zmuszeni dokupić temperówkę Golden Rose, ponieważ kredka nie ma standardowej grubości- jest szersza, przez co niemożliwe jest naostrzenie jej czymkolwiek innym (może nożem). 

 Jeśli chodzi o moje ulubione kolory- numer jeden to zdecydowanie... 18! Czyli idealny kolor nude. Za każdym razem jak mam go na ustach dostaję mnóstwo komplementów. Poleciłam go już kilku osobom i każda wygląda w nim rewelacyjnie. Kolejny ulubieniec to numerek 10, czyli ciemniejszy, brudny róż, lekko wpadający w fiolet, który rewelacyjnie wygląda do makijaży dziennych oraz wieczorowych. 12 to słodki, pudrowy róż, kolor ciepły, pięknie wyglądający z letnim, rozświetlonym makijażem. Numerek 8 to kolejny klasyk, czyli kolor głęboki, jesienny, ani czerwień, ani róż. Dość ciemny, wyraźny. 9 to elegancka, klasyczna, chłodna czerwień, którą każda kobieta powinna mieć w kosmetyczce. 
 Czy warto kupić te pomadki? Oczywiście! Dla mnie jest to produkt idealny- praktyczny, tani, trwały. Mimo matowego nawilżenia nie przesusza ust, a wręcz delikatnie je nawilża. Kolor ładnie się utrzymuje, ściera się dosyć subtelnie. Według mnie kredki warte są każdej wydanej na nie złotówki i jeśli mieliście jakieś wątpliwości- mam nadzieję, że zostały one rozwiane. Moja ocena? 5/5!  Na koniec swatche kolorów (dużo lepszej jakości, niż zdjęcia ust):

Na koniec oczywiście muszę przypomnieć o dzisiejszym meczu, także robimy przerwę od blogowania i kibicujemy Polakom!
Buziaki!
M.

http://instagram.com/maginspires
Follow me! @maginspires
Copyright © 2016 MagInspires Beauty Blog , Blogger